Po latach chaosu wywołanego wojną domową libijski sektor lotniczy stopniowo wraca do funkcjonowania. Odbudowa przebiega jednak nierównomiernie i nadal pozostaje silnie uzależniona od sytuacji politycznej oraz bezpieczeństwa w kraju. Mimo to w ostatnich latach widać wyraźne oznaki poprawy – zarówno w zakresie infrastruktury lotniskowej, jak i siatki połączeń oraz aktywności przewoźników.
Jeszcze przed 2011 r. Libia dysponowała relatywnie rozwiniętym rynkiem lotniczym, obsługiwanym głównie przez państwowych operatorów: Libyan Airlines i Afriqiyah Airways. Wojna domowa i upadek reżimu Muammara Kaddafiego doprowadziły jednak do niemal całkowitego paraliżu lotnictwa cywilnego. W kolejnych latach wiele lotnisk zostało zniszczonych podczas walk, część floty spalono na płytach postojowych, a zagraniczni przewoźnicy masowo zawieszali połączenia z uwagi na wysokie ryzyko operacyjne.
Podzielone państwo utrudnia odbudowę
Pierwsze oznaki odbudowy pojawiły się już w latach 2012–2013, kiedy ruch pasażerski zaczął szybko rosnąć, osiągając poziomy zbliżone do okresu sprzed wojny. Nadzieje na stabilizację okazały się jednak przedwczesne. Druga faza konfliktu, która wybuchła w 2014 r., ponownie pogrążyła sektor w kryzysie. Szczególnie dotkliwe okazało się zniszczenie międzynarodowego lotniska w Trypolisie, które przez lata pozostawało wyłączone z eksploatacji. Operacje lotnicze przeniesiono wówczas głównie do portu Mitiga, który sam wielokrotnie stawał się celem ostrzałów i czasowych zamknięć.
Proces odbudowy libijskiego lotnictwa pozostaje silnie uzależniony od sytuacji politycznej w kraju, który od lat pozostaje podzielony między rywalizujące ośrodki władzy. Zachodnia część Libii, obejmująca m.in. Trypolis, znajduje się pod kontrolą Rządu Jedności Narodowej, uznawanego przez społeczność międzynarodową i wspieranego przez ONZ. Z kolei wschód kraju pozostaje pod wpływem struktur wojskowych skupionych wokół marszałka Chalify Haftara i Libijskiej Armii Narodowej. W praktyce oznacza to funkcjonowanie dwóch konkurencyjnych centrów politycznych i militarnych, które wielokrotnie rywalizowały ze sobą także o kontrolę nad infrastrukturą lotniczą oraz przestrzenią powietrzną.
Część środowisk związanych ze wschodnimi władzami otwarcie odwołuje się do silnie scentralizowanego modelu państwa, który dla wielu Libijczyków budzi skojarzenia z okresem autorytarnych rządów Muammara Kaddafiego. Trwały brak politycznej jedności pozostaje jednym z głównych czynników ograniczających pełną odbudowę sektora lotniczego i powrót większej liczby zagranicznych inwestorów oraz przewoźników.
Lotniska i połączenia wracają
Przełom nastąpił dopiero po zawarciu rozejmu w 2020 r. Od tego czasu Libia konsekwentnie podejmuje próby odbudowy sektora lotniczego. Jednym z najbardziej symbolicznych projektów jest rekonstrukcja lotniska międzynarodowego w Trypolisie. Port, który przez ponad dekadę pozostawał praktycznie nieczynny, został częściowo ponownie otwarty i ma stopniowo odzyskiwać rolę głównego lotniska kraju. Pełne zakończenie odbudowy planowane jest w przyszłym roku. Równolegle modernizowane są także porty regionalne, w tym lotnisko w Syrcie, które wznowiło działalność po ponad 12 latach przerwy.
Stopniowo odbudowuje się również siatka połączeń międzynarodowych. Do Libii wracają przewoźnicy z regionu Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu, a połączenia do Trypolisu i Bengazi ponownie uruchomiły linie z Turcji, Egiptu, Tunezji czy Malty. W odbudowie libijskiego rynku istotną rolę odgrywają również zagraniczni przewoźnicy, którzy stopniowo zwiększają swoją obecność w kraju.
Największym graczem pozostają Turkish Airlines, które wykorzystały względną stabilizację sytuacji bezpieczeństwa do rozbudowy siatki połączeń. Turecki przewoźnik obsługuje obecnie Trypolis – korzystając z lotniska Mitiga, ponieważ główny port lotniczy stolicy nadal znajduje się w odbudowie – a także Bengazi i Misratę. Rozwój połączeń z Turcją ma duże znaczenie zarówno dla ruchu biznesowego i turystycznego, jak i dla Libijczyków podróżujących do Europy i Azji z przesiadką w Stambule. Obecność Turkish Airlines jest jednocześnie sygnałem stopniowego odbudowywania zaufania zagranicznych przewoźników do libijskiego rynku lotniczego.
Mitiga – najważniejsze lotnisko Libii
Szczególną rolę w funkcjonowaniu libijskiego transportu lotniczego odgrywa obecnie lotnisko Mitiga w Trypolisie. Port, który przed wojną pełnił głównie funkcję bazy wojskowej i lotniska pomocniczego, po zniszczeniu głównego lotniska międzynarodowego stał się najważniejszym cywilnym portem lotniczym kraju oraz głównym oknem Libii na świat. To właśnie stąd realizowana jest większość połączeń międzynarodowych do Turcji, Tunezji, Egiptu czy Malty.
Mitiga przez lata funkcjonowała jednak w niezwykle trudnych warunkach. Lotnisko wielokrotnie stawało się celem ostrzałów rakietowych i walk między rywalizującymi milicjami, co prowadziło do czasowych zamknięć przestrzeni powietrznej i przekierowywania lotów do innych portów. Pomimo tego port utrzymał kluczowe znaczenie dla komunikacji kraju ze światem zewnętrznym, obsługując zarówno ruch pasażerski, jak i połączenia humanitarne czy dyplomatyczne.
Obecnie Mitiga pozostaje najważniejszym lotniskiem dla zagranicznych przewoźników operujących do Libii. Korzystają z niego m.in. Turkish Airlines oraz regionalne linie z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Dopiero po pełnym zakończeniu odbudowy lotniska międzynarodowego w Trypolisie część ruchu ma zostać przeniesiona do nowego terminala, jednak Mitiga prawdopodobnie zachowa istotną rolę w krajowym systemie transportowym.
Prywatne linie chcą wykorzystać potencjał rynku
Libijskie władze coraz częściej podkreślają również potrzebę konsolidacji państwowego sektora lotniczego. W debacie publicznej regularnie pojawiają się koncepcje połączenia Libyan Airlines i Afriqiyah Airways w jednego narodowego przewoźnika. Według planów i propozycji analizowanych przez administrację państwową, zunifikowana linia miałaby stworzyć silniejszy podmiot zdolny do skuteczniejszej konkurencji na rynku międzynarodowym, uprościć strukturę zarządzania oraz ograniczyć dublowanie kosztów operacyjnych i flotowych. W praktyce oznaczałoby to stworzenie jednego głównego libijskiego przewoźnika flagowego, który mógłby lepiej wykorzystać ograniczone zasoby oraz poprawić pozycję kraju w regionie. Na razie jednak projekt pozostaje na etapie koncepcji, a jego realizację utrudniają zarówno napięcia polityczne, jak i problemy finansowe oraz organizacyjne obu linii.

Istotnym elementem zmian jest również pojawienie się nowych prywatnych przewoźników. Coraz większą rolę na rynku odgrywa Berniq Airways, która rozwija flotę oraz siatkę regionalnych połączeń. Linie zdecydowały się także na inwestycje w nowoczesne samoloty rodziny Airbus A320neo, co pokazuje rosnące ambicje części libijskiego rynku lotniczego. Jednocześnie państwowi przewoźnicy nadal borykają się z problemami finansowymi, organizacyjnymi i technicznymi, a pasażerowie regularnie wskazują na opóźnienia i ograniczoną jakość usług.
Mimo postępu libijskie lotnictwo wciąż pozostaje sektorem wysokiego ryzyka. Kraj nadal zmaga się z podziałami politycznymi, niestabilnym bezpieczeństwem oraz ograniczoną kontrolą nad przestrzenią powietrzną. Dodatkowym problemem są utrzymywane przez Unię Europejską restrykcje wobec libijskich przewoźników, które uniemożliwiają im wykonywanie regularnych lotów do państw UE.
Wjazd do Libii nadal wymaga organizacji
Choć Libia pozostaje kierunkiem trudnym i stosunkowo rzadko odwiedzanym przez zagranicznych turystów, formalny wjazd do kraju jest obecnie możliwy. Państwo uruchomiło system wiz elektronicznych, który teoretycznie ułatwia uzyskanie pozwolenia na podróż. W praktyce samodzielna turystyka nadal jest jednak bardzo ograniczona. Cudzoziemcy muszą podróżować w ramach zorganizowanych grup we współpracy z lokalnym partnerem, który odpowiada za formalności oraz kwestie bezpieczeństwa. Wynika to zarówno z niestabilnej sytuacji politycznej, jak i z obowiązujących procedur bezpieczeństwa stosowanych wobec obcokrajowców.
Obecna sytuacja wskazuje jednak, że po latach zapaści Libia stopniowo wraca na lotniczą mapę regionu. Skala odbudowy nadal pozostaje ograniczona, ale rosnąca liczba połączeń, modernizacja lotnisk i nowe inwestycje flotowe pokazują, że sektor lotniczy zaczyna odzyskiwać zdolność do funkcjonowania w bardziej stabilnych warunkach.